Wywiad z Maciejem Dęboszem
18 października w popularnym serialu „W-11 –Wydział Śledczy” w TVN pojawi się „nowy”. Zastąpi Kubę Gęsiarza
Antyterrorysta na plan!
Rozmowa z MACIEJEM DĘBOSZEM, nowym komisarzem w „W-11”
DZIENNIK ZACHODNI: Co poczu-łeś, gdy pierwszy raz stanąłeśprzed kamerą jako jeden z głównych bohaterów popularnej serii telewizyjnej?
MACIEJ DĘBOSZ: Potworny uciskw żołądku. Po kolejnych scenach wszystko jednak minęło i teraz już czuję się przed kamerą dosyć swobodnie.
Σ: Nie wydało ci się jednakdziwne, że po prawdziwych
akcjach nagle trafiłeś w udawane życie? Miałeś dotądwrękach prawdziwą broń…
MD: (śmiech) A teraz mam plastikowego glocka. Powoli sięz tym oswajam. Jedno jest pewne: serialowe życie jest o wielemniej ryzykowne niż to, co robi-
łem dotąd.
Σ: Czy podczas serialowychzatrzymań przestępców nie
musisz sobie powtarzać: „To jest fikcja”?
MD: Ja to robię tak jak w realu.No, może na 90 procent. Producenci chcą, żeby wszystko było
zrobione fachowo. Przeszukanie, kajdankowania. Mięśni sięnie da przestawić, a one doskonale pamiętają każdą prawdziwą akcję. Nie markuję. Czasem tylko kamerzyści nie mogą nadążyć zamną naplanie, gdy biegnę za „przestępcą”.
Σ: Dlaczego zdecydowałeśsię na udział w serialu?
MD: Lubię nowe wyzwania.Większość moich marzeń i pomysłów spełniłem już w pracyzawodowej. Chciałem teraz zobaczyć, jak wygląda serial od wewnątrz. Byłem już kilka razy na planie, ale to były epizody. Czasami ekipa serialu „wypożycza” nas z oddziału.
Występowałem jednak zamaskowany w kominiarce i nawet
przez myśl mi nie przeszło wówczas, że mogę zostać jednym z głównych komisarzy. Ludzie z ekipy telewizyjnej ośmielili mnie jednak i zgłosiłem się na casting. W jednostce jestem teraz na urlopie bezpłatnym.
Σ: Gdzie służysz?
MD: W samodzielnym pododdziale antyterrorystycznym
w Krakowie. To dosyć specyficzna jednostka, w której wielemożna zobaczyć i zrobić. Ukończyłem takie kursy, na jakie większość ludzi nie ma szans.
Jestem: skoczkiem spadochronowym, płetwonurkiem,
strzelcem. Mam za sobą: kurs techniki szybkiej jazdy samochodem, ratownictwa z powietrza, speleo, pomocnika instruktora narciarstwa. Już sam
nie pamiętam wszystkich swoich specjalności.
Σ: A techniki walk?
MD: Bardziej nastawione są na obezwładnianie niż na atak.Z elementami krav magi, kick boxingu. Sporo bazujemy na judo.
Σ: Jak trafiłeś do antyterro-
rystów?
MD: Mając 19 lat postanowiłem zdawać do policyjnej szkoły oficerskiej w Szczytnie. Nie dostałem się. Poszedłem do policji. Dwa lata spędziłem w prewencji. Potem dowiedziałem się o pododdziale AT. Zdałem
sprawdziany i zacząłem jako szeregowy w plutonie szturmowym. Teraz jestem młodszym aspirantem.
Σ: Awserialu?
MD: Komisarzem (śmiech). To bardzo szybki awans.
Σ: Byłeś na misjach zagranicznych.
MD: Dwukrotnie byłem w Jugosławii, z ramienia ONZ jako polska jednostka specjalna policji. Przyczyniło się to do wielu rzeczy w moim życiu, między
innymi do napisania pracy magisterskiej. Studiowałem na AWF-ie i napisałem pracę owychowaniu fizycznym w jednostce policji w Kosowie. Miałem
burzliwe wyjazdy, dwa razy po pół roku. Byłem w środku zamieszek w Mitrovicy. To miasto rzeka dzieli na część serbską i albańską. Most jest punktem
zapalnym. Za pierwszym razem zamieszki były wywołane
przez Serbów, za drugim; przez Albańczyków.
;: Nie boisz się, że w udawanym, serialowym świecie
w końcu zabraknie ci adrenaliny?
MD: Póki co, traktuję serial jako przygodę. Może za jakiś czas zabraknie mi pracy w oddziale.
Nie potrafię jeszcze jednak odpowiedzieć na to pytanie.
#931;: Czy wcześniej oglądałeś
serial?
MD: Sporadycznie, razem z synem, który jest jego fanem.
Σ: Czy pierwsze dni zdjęciowe spełniły twoje wyobrażenia o pracy na planie?
MD:Nie spodziewałem się, że tyle ludzi pracuje wokół każdegoodcinka. Nie wyobrażałem też sobie, ile potrzeba do tego sprzętu. Wiedziałem, że akcje są
fikcyjne, ale są fajnie zrobione.Producenci korzystają z naszych doświadczeń, bo często
cywile nie potrafią zrozumieć specyfiki dochodzenia. Pytają więc nas o zdanie, wszyscy są
bardzo otwarci.
Σ: Jak rodzina podchodzido twojej nowej pracy?
MD: Reagują znakomicie, chociaż żona nadal w to wszystkonie wierzy.
Σ: Chyba jednak woli cię mieć w serialu niż na Bałkanach.
MD: Oczywiście. Tym bardziej że zapowiedziała, iż już mnienigdy na żadną misję nie puści. Myślę, że teraz będzie spokojniejsza. Dorota bardzo przeżywała każdy wyjazd. Mój syn,Patryk jest ze mnie bardzo dumny. Już pytał, czy przyjdę
do jego klasy i opowiem o serialu. Chciałbym, żeby poradził sobie z nową sytuacją. Wiem, że może spotkać się z jakimiś kąśliwymi uwagami. Przecież
teraz wszyscy zobaczą, że ma ojca gliniarza, i to jeszcze popularnego. Wiem, że policjantów nie trzeba kochać, ale trzeba ich szanować. Będę dużo rozmawiał z Patrykiem. To mądre dziecko i sądzę, że da sobie ze wszystkim radę.
Σ: Właśnie, popularnego.Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że już wkrótce nie usiądziesz tak spokojnie w knajpce na kawie, jak dzisiaj.
MD: Wiem. Zauważyłem to już,idąc przez miasto z Anią Potaczek. Wszyscy do niej podchodzą, witają się jak z najlepszą znajomą. Staram się na razie o tym nie myśleć, ale nie obawiam się popularności. Jestem
człowiekiem otwartym, wesołym, ale stanowczym. Bezwzględnym dla bandziorów, ale z otwartym sercem dla ludzi.Zresztą są już pierwsze symptomy tego, że nic nie będzie tak jak dawniej (śmiech). Pojawiły
się omnie artykuły w gazetach.Dziwnie się z tym czuję. Patrzę jakiś klient na zdjęciu, przyglądam się bliżej, a to ja. Z reguły antyterrorysta nie afiszuje się swoim wyglądem. Do tej zmiany też się muszę przyzwyczaić.
Σ: W serialu będziesz właśnie partnerem komisarz Anny Potaczek. Zastąpisz KubęGęsiarza.
MD: Kuba miał już wypracowany styl i fanów. Jestem zupełnie inny niż on, więc nie obawiam się porównań. Ekipa przyjęła mnie znakomicie. Zresztą oczekuję od wszystkich współpracowników uwag, a nawet krytyki. Przecież ja się dopiero uczę pracy na planie. Z Anią współpracuje mi się wspaniale. To fachowiec, widać że pracowała w dochodzeniówce. Gdy przeprowadza przesłuchania, nawet fikcyjne, widać jej wielki
profesjonalizm. Dużo mi pomaga. Delikatnie wskazuje pewne myki, niczego nie narzucając.Dobrze się z nią czuję jako partnerką. Dla mnie najtrudniejsze są przesłuchania w komisariacie. Wywodzę się z pionu bojowego, więc rzadko miałem z tym kontakt. Powoli jednak oswajam się. W plenerze, pościgi czy zatrzymania, nie sprawiają mi problemu.
REGINA
GOWARZEWSKA-GRIESSGRABER - Dziennik Zachodni
docucrime 29/09/2007 17:11:49 [
komentarzy 1]
Komentuj
Wywiad z Joanną Czechowską
Jak widzicie niestety na Blogu trochę powiało nudą. Niestety chwilowo nie mam czasu na nowe notki.
Ale za to na łamach "Magazyny do Celu" ukazał się wywiad z Aśką ;)
Joanna Czechowska, znana z paradokumentalnego serialu W11 Wydział Śledczy telewizji TVN, to nie aktorka, ale prawdziwa policjantka, która przez wiele lat pracowała w sekcji kryminalnej i zajmowała się przestępczością narkotykową.
Policjantką chciała być od zawsze. Gdy inne dziewczynki marzyły o karierze piosenkarki, Czechowska fantazjowała, że może strzelać i nosić broń. W tym przypadku pozory mylą, bo gwiazda W11 to krucha blondynka. Tymczasem pod delikatną fizjonomią kryje się twarda kobieta. Jej marzenia o pracy w policji nie spełniłyby się, gdyby nie zmiana ustroju w 1989 r.
- Do milicji bym nie poszła. Wiadomo, czym się zajmowali i jaki był status społeczny milicjanta - mówi.
Kobieta ma trudniej
Czechowska rozpoczęła pracę w policji w 1991 r. Pomyślnie przeszła rekrutację i trafiła do Szkoły Oficerskiej w Szczytnie. W tym czasie kobiety-policjantki to była rzadkość.
- Kobieta ma trudniej w policji. Ale ja chciałam spełnić swoje marzenia i nie zamierzałam się łatwo poddać. Na początku lat dziewięćdziesiątych nikt nie traktował poważnie posterunkowego kobiety, ale później to się stopniowo zmieniało i dziś jest już pod tym względem zdecydowanie lepiej. Młodsze ode mnie koleżanki na pewno nie mają takich problemów, jak ja - twierdzi.
Na szkole oficerskiej nie skończyła swojej edukacji. Chciała w swoim CV mieć jeszcze studia "świeckie". Wybrała podyplomowe studia politologiczne.
Filmowe pościgi
Policjanci, którzy pamiętają Joannę Czechowską z pierwszych lat pracy w policji, wspominają, że była ambitna, uparta, bystra i bezkompromisowa.
- Ta bezkompromisowość nie zawsze podobała się przełożonym, bo Aśka nie zawsze potrafiła zachować kamienną twarz w obliczu absurdalnego rozkazu. Nigdy jednak nie miała problemów z dyscypliną - wspomina jeden z krakowskich policjantów.
Czechowska szybko awansowała w policyjnej hierarchii. Pracując w sekcji kryminalnej krakowskiej komendy miejskiej, nie mogła narzekać na brak wrażeń. Przyznaje, że niemal codziennie w pracy podejmowała duże ryzyko, a jej życie i zdrowie wielokrotnie było zagrożone.
- Praca w policji zawsze wiąże się z ryzykiem. Lęk o siebie, o kolegów, adrenalina. To wszystko wliczone jest w etat - mówi.
Ta drobna kobieta zatrzymała wielu groźnych przestępców. Szczegółów nie może jednak zdradzić ze względu na tajemnicę zawodową.
- Podczas policyjnej akcji nie czuje się stresu. Trzeba intuicyjnie zareagować na to, co się dzieje. Stres przychodzi później - twierdzi. - Policjanci muszą sobie z tym radzić - dodaje.
A policjanci radzą sobie różnie. O czym świadczą telewizyjne seriale telewizyjne ze sfrustrowanymi komisarzami w roli głównej.
Bez powrotu
Czechowskiej daleko do stereotypu funkcjonariusza. Pracując w policji, doszła do stopnia nadkomisarza sekcji kryminalnej i pełniła obowiązki zastępcy naczelnika sekcji. Biorąc pod uwagę jej wiek, to naprawdę duże osiągnięcie.
W serialu W11 jest policjantką sekcji dochodzeniowo-śledczej.
- W telewizji wszystko wygląda inaczej niż w życiu. Gdyby sfilmować pracę w dochodzeniówce, nikt by nie chciał tego oglądać. To żmudna, długotrwała i bardzo ciężka praca - wyjaśnia.
Śledztwa w rzeczywistości nie trwają 2-3 dni, ale wiele tygodni. Policja nie ma takich możliwości technicznych, jak funkcjonariusze telewizyjni, a obostrzenia prawne utrudniają lub uniemożliwiają podjęcie większości działań, które możemy oglądać w W11. Przykład? W serialu wszyscy policjanci mają dostęp do komputerów, w rzeczywistości wielu wciąż ma do dyspozycji jedynie maszyny do pisania.
W jaki sposób policjantka stała się serialową gwiazdą? Czechowska wystartowała w castingu do serialu W11 Wydział Śledczy i wygrała go.
- Długo żałowałam, że odeszłam z pracy, którą do dziś kocham, ale takie jest życie. Policjanci nie zarabiają tyle, co aktorzy seriali - wyjaśnia.
Pierwsze pieniądze zarobiłam...
W policji.
Pierwsze zarobione pieniądze wydałam na...
Na perfumy.
Moja praca...
Dużo stresu, ale i przyjemności.
Za kilka lat...
Mam nadzieję dalej pracować tu, gdzie pracuję.
Gdybym nie robiła tego, co robię...
Zostałabym dziennikarką.
Nie lubię, gdy w pracy...
Mam do czynienia z chamstwem.
Mój ulubiony program...
TVN24.
Chciałabym wziąć udział w szkoleniu...
Dającym uprawnienia instruktora fitness.
Od pracy odpoczywam...
Na spacerze z psem.
Ostatnio czytam...
"Antybaśnie" Marcina Wolskiego.
Mój ulubiony kolor...
Nie mam ulubionego koloru.
W pracy jestem...
Perfekcjonistką.
Mój cel to...
Własny dom.
docucrime 28/09/2007 16:20:51 [
komentarzy 0]
Komentuj
Nowe odcinki W-11 :D - 507 "Przynęta"
No i rozpoczęliśmy nową serię W11 więc i ja rozpoczynam streszczać odcinki ;) Jak zwykle postaram się w miare możliwości jakieś fotki dodać.
Zachęcam też do udziału nowej ankiecie...
Śledztwo prowadzą Anna Potaczek i Jakub Gęsiarz. Komisarze z W11 prowadzą śledztwo w sprawie ciężkiego pobicia jednego z profesorów prawa. Mężczyznę znalazła w jego domu gosposia. Wiadomo że mężczyzna sprowadzał do domu różne koniety, także tamtego wieczoru o czym świadczy kolacja na 2 osoby.
Tymczasem już po chwili ujęty zostaje znany komisarzom przestępca, który mógł być sprawca napadu. Ten jednak nie przynaje się.
Po kilku godzinach komisarze dowiadują się, że zamordowano wykładającego na tej samej uczelni mecenasa. Mężczyzna także nie stronił od towarzystwa kobiet.
Wkrótce profesor wychodzi ze szpitala ale twierdzi, że nie pamięta kto go pobił. Trop prowadzi też do jednego z przestępców których mecenas oskarżał, ten jednak także nie przyznaje się do winy.
Na uczelni Anka i Kuba dowiaduja się, że ofiary nie miały wrogów. Wkrótce do W11 dzwoni dziewczyna która twierdzi, że wie kto zabił, niestety wkrótce zostaje napadnięta. Komisarze znajdują pobitą dziewczynę, któa ujawnia, że podrywała wykładowców a następnie wraz z chłopakiem okradała ich.
Wkrótce Kuba łapie podejrzanego chłopaka.
docucrime 4/09/2007 18:24:56 [
komentarzy 1]
Komentuj
www.szablonart.za.pl |